Kawa i Włosi, to miłość, która pachnie intensywnie, smakuje mocno i trwa już od XVI wieku. Ale zanim espresso stało się narodowym symbolem Italii, jego historia była długa i pełna zwrotów akcji.
🇮🇹 Z apteki do kawiarni
Wszystko zaczęło się w Wenecji. To właśnie tutaj w XVI wieku weneccy kupcy przywieźli pierwsze ziarna kawy z Bliskiego Wschodu. Początkowo była sprzedawana… w aptekach! Uważano ją za lek na wszystko – od melancholii po ból głowy – i była dostępna tylko dla najbogatszych.
Ale szybko okazało się, że najlepiej smakuje nie w recepturze, lecz w towarzystwie. W 1645 roku otwarto w Wenecji pierwszą bottega del caffè – i tak narodziła się włoska kawiarnia. W XVIII wieku miejsca, takie jak: Caffè Florian w Wenecji, stały się centrami życia towarzyskiego i intelektualnego. To tam artyści, poeci i politycy debatowali o świecie, popijając małą, czarną i gorącą jak włoski temperament.
🔧 Wynalazki, które zmieniły smak kawy
W 1884 roku Angelo Moriondo z Turynu opatentował pierwszą maszynę do espresso. Choć napój był jeszcze gorzki, wodnisty i pozbawiony „kremiku”, który mamy dzisiaj w espresso, to właśnie od tej chwili kawa zaczęła nabierać swojego dzisiejszego charakteru. Kilkanaście lat później Bezzera, La Pavoni iVictoria Arduino zaczęli produkować pierwsze egzemplarze maszyn do barów – wielkie, parowe cuda techniki, które fascynowały i… trochę przerażały. Pierwsze espresso było inne niż dzisiejsze, przygotowywane przy temperaturze ponad 120°C i niskim ciśnieniu, smakowało raczej jak mocna kawa z Moki. Ale to właśnie od słowa espresso – czyli „wyciśnięty, zrobiony na szybko” – wzięła się nazwa, którą znamy dziś. I to właśnie dzięki tym maszynom, Włosi zaczęli pić kawę w stylu espresso.
⚙️ Kawa, która „uratowała” żołnierzy
Na początku XX wieku kawa wciąż była napojem luksusowym. Jednak wszystko zmieniła I wojna światowa. Żołnierze na froncie dostawali w dziennej racji 10–15 gramów kawy, co pomagało im zachować czujność i siłę do walki na froncie. W 1918 roku aż 40% całego importu kawy trafiało do armii! To właśnie wtedy wielu Włochów po raz pierwszy spróbowało kawy. Po wojnie żołnierze wrócili do domów, przekazali nawyk picia kawy również swoim bliskim i kawa przestała być napojem zarezerwowanym tylko dla elit. W tym pomógł również Alfonso Bialetti, który w 1933 roku zrewolucjonizował sposób picia kawy, wynajdując Mokę – mały aluminiowy ekspres, który pozwolił Włochom cieszyć się aromatem kawy również w domowym zaciszu. Od tej chwili zapach kawy stał się muzyką włoskich poranków – z okien kamienic unosił się dźwięk bulgotania, który zwiastował nowy dzień.
Kawa połączyła Włochów – niezależnie od regionu, zawodu czy statusu. To był pierwszy prawdziwie demokratyczny napój Italii.
❤️ Kawa jako włoska dusza
Dziś kawa to nie tylko kofeina – to sposób bycia. Włosi piją ją kilka razy dziennie, ale zawsze z odpowiednim rytuałem:
☀️ Cappuccino rano, tylko do śniadania.
⏰ Espresso po obiedzie w czasie pausa pranzo, często al volo, przy barze.
🌙 Kolejne espresso po kolacji, dla trawienia i przyjemności.
A w Neapolu narodziła się piękna tradycja caffè sospeso: płacisz za dwie kawy, ale pijesz jedną. Ta druga czeka na kogoś, kto nie może sobie pozwolić, ale też zasługuje na chwilę szczęścia.☕🇮🇹