Aperitivo to jedna z najpiękniejszych włoskich tradycji – chwila relaksu po pracy, spotkanie z przyjaciółmi i mała zapowiedź kolacji. Słowo pochodzi od łacińskiego aperire – „otwierać” – bo aperitivo symbolicznie „otwiera” wieczór.
Zwyczaj narodził się w Turynie pod koniec XVIII wieku, kiedy Antonio Benedetto Carpano stworzył pierwszy napój alkoholowy zwany wermutem. Szybko stał się on popularny w całych Włoszech… i do dziś trudno wyobrazić sobie włoski wieczór bez kieliszka spritza czy campari.
Ale aperitivo to nie tylko drink – to cała filozofia życia. Do napoju zawsze podaje się małe przekąski: oliwki, orzeszki, kawałki pizzy, sery czy bruschetty. 🫒🧀🍞 W wielu włoskich kawiarniach, zwłaszcza po 18:00, zamienia się to wręcz w mały bufet, gdzie za cenę drinka można spróbować różnych lokalnych smakołyków i dań. Wtedy aperitivo zamienia się w apericena, czyli aperitivo połączone z kolacją.
✨ Mini ściąga: co zamówić na aperitivo?
- Aperol Spritz – klasyk z Aperolem, prosecco i wodą gazowaną.
- Negroni – mocniejsze połączenie campari, ginu i czerwonego wermutu.
- Campari Soda – Campari i woda gazowana, najprostszy, lekko gorzki i bardzo włoski.
👉 I ważna uwaga! Aperol Spritz czy Negroni to napoje TYLKO na aperitivo. We Włoszech nie pije się ich do obiadu ani kolacji – a to częsty błąd, który robią turyści 😉. Podczas posiłku króluje wino, a spritz zostaje w swojej roli: lekkiego, orzeźwiającego „otwarcia” wieczoru.
Co ciekawe, aperitivo wcale nie musi być alkoholowe! Włosi chętnie sięgają po aperitivo analcolico – lekkie, orzeźwiające napoje na bazie soków i ziół. To świetna opcja dla kierowców, osób, które nie piją alkoholu albo po prostu chcą czegoś lżejszego. Popularne są np.:
- Crodino – gorzkawy, ziołowy napój w małej buteleczce, bardzo włoski klasyk.
- Sanbittèr – czerwony, lekko gorzki napój przypominający campari.
- Succhi di frutta e soda – soki owocowe (np. pomarańczowy, brzoskwiniowy) zmieszane z wodą gazowaną.
Do tego zawsze coś do przegryzienia: oliwki, taralli, bruschetta czy kawałki pizzy. Bo jak mówią Włosi, non si beve mai a stomaco vuoto – nigdy nie pije się na pusty żołądek. 😉 A tak naprawdę? Prawdziwy sens aperitivo tkwi nie w jedzeniu czy piciu, lecz w spotkaniu, rozmowie, śmiechu i dzieleniu się chwilą. To taki włoski sposób na chwilę relaksu.